Loading
NZOZ DIAMED Czechowice-Dziedzice ul. Kochanowskiego 4 poszukuje lekarza do pracy w POZ (etat lub godziny kontraktowe) tel. 602 100 145

  Dyżur pełni apteka

  Wydarzenia

  Obserwator

  Facebook

   Wiadomości
16.11.2003XI Dyktando w Spodku

XI Dyktando pisało w Spodku około 6 tys. osób. Tekst napisał prof. Waley Pisarek, a przeczytał go Kamil Durczok. Mistrz Polskiej Ortografii, oprócz tytułu, otrzyma samochód o wartości ok. 35 tys. zł. Po dorosłych, w szranki stanęły dzieci i młodzież do 16 roku życia. Pisały dyktando przygotowane przez prof. Edwarda Polańskiego. Tekst przeczytała aktorka Edyta Jungowska. Oto teksty dla dorosłych (Niby-ptasie superradio) i dla dzieci (Jak rozhasana hałastra harcerzy chimerycznie zmitrężyła czas). Niby-ptasie superradio Halo, halo, wczas [Halo! Halo! Wczas] rano orędzie ogół ptasząt śle z kniei, znad rzeki, spopod lasu do KRRiT. Żądamy zarządzenia bezwzględnego zakazu używania wobec P.T. ptaków następujących wyrazów: ty chłystku, tyś chmyz, chojraku, [ty-ś] bęcwale, hamanie, chuderlaku, dla mnieś zerem, śmieciu, ględo, [mnie-ś] popaprańcu, łachudro i zrzędo. Nadto zabronić wręcz ptakołówstwa, plugastwa, ohydztwa i cudzołóstwa. Nie wolno o śreżodze łowić mrzeżą cietrzewi. Po jednym bohemizmie skrzeczeć, żem sczeszczony. [że-m] Niech lwi pazur, lwipyszczek i nasięźrzał z miętką pospołu nie chełpią się przed lwią paszczą, bo na gniazda - Bogiem a prawdą - [,Bogiem a prawdą,] lepszy roshar, a nawet źdźbła rżane. Rad bym kląskać carezzando, częściej w C-dur niźli w c-moll, a jeśliby lacrimoso, to calando i grazioso.[,] Lub [lub] na wspak, a więc a rebours nieco w moll, a mnóstwo w dur. Z półczwartej setki ptaszęcej trzódki podpisują obunóż na wyprzódki czyż, dzierzba, i jemiołuszka, potrzeszcz i żona raniuszka, remiz, bździągwożerna białorzytka, głuszka i kukułka pasożytka, strzyżyk woleoczko, piegża i pustułka pokląskwa, kszyk, sójka niezgułka, pokrzewka, ohar, przepiórka, pójdźka i trznadel, co rzewnie ciurka, puchacz jak puchar, gęś gęgawa, uhla, nur, nurzyk i pleszka rdzawa. Za kworum notabene - komisja matka: lelek kozodój jako minezinger, żuraw długoszyi jako majsterzinger oraz wiceprezesi: żołna i dzierlatka. Jak rozhasana hałastra harcerzy chimerycznie zmitrężyła czas Z okazji Dnia Ziemi na ziemi olsztyńskiej grupka krnąbrnych harcerzy płetwonurków z Gdyni Chyloni miała wyłowić z rzeki Krutyni górę śmieci. Po dwuipółdniowej włóczędze czarnooki, ryżawy dowódca znużonej drużyny zażądał od hożej druhenki z Pułtuska uwarzenia naprędce co najmniej superpożywnej zupy jarzynowej tudzież przyrządzenia wysokokalorycznej sałatki z jeżyn, bakłażanów i rzeżuchy. Gdy niesforna młódź porządnie sobie podjadła, nie zwlekając, ruszyła chyżo naprzód. Jednakże na rubieżach powiatu ostródzkiego chwacki przywódca zuchów - skądinąd zagorzały obieżyświat, nie lada ścichapęk - ni stąd, ni zowąd zamarzył o nicnierobieniu. Zamiast od razu zmierzać do celu, z nagła zarządził przerwę w marszrucie i rozpoczął swe wagabundzkie bajdurzenia. Toteż nasi bohaterowie w pośrodku mało znaczącego przysiółka, pogrążeni w słodkim nieróbstwie, pół siedząc, pół leżąc wkoło ledwo żarzącego się chrustu, wprost chłonęli niby-myśliwską gawędę swego arcykomendanta o nie najbłahszej przygodzie z żubrem, jaka mu się przydarzyła niedaleko Białowieży. U celu byli dopiero nazajutrz. Jakież było ich zdziwienie, kiedy zauważyli tamże honorową chorągiew ZHR-u z harcmistrzem na czele. Nowo mianowany przełożony żachnął się: "Rychło w czas! Na pewno zmitrężyliście dwa i pół dnia, wkrótce czeka was harówka! Za niewykonanie zadania i włóczęgostwo rokrocznie będziecie tu przyjeżdżać z oprzyrządowaniem i w koło Macieju raz w raz wyławiać z jezior i strużek najprzeróżniejsze zguby i niepożądane paskudztwa!". Źródło : portal Gazety Wyborczej.

Archiwum wiadomości

 
  Polecamy

  Fotoreportaże
Copyright © 2003/2013 • Serwis używa plików cookies • Materiały zamieszczone na tej stronie stanowią własność autorów portalu • KONTAKT