Loading
NZOZ DIAMED Czechowice-Dziedzice ul. Kochanowskiego 4 poszukuje lekarza do pracy w POZ (etat lub godziny kontraktowe) tel. 602 100 145

  Dyżur pełni apteka

  Wydarzenia

  Obserwator

  Facebook

   Wiadomości
28.01.2004Atakuje nowa wersja wirusa Mydoom

Co trzeci e-mail w Europie jest zainfekowany wirusem Mydoom. Celem ataku nowej wersji wirusa - Mydoom.B - której nie rozpoznają jeszcze programy antywirusowe, jest firma Microsoft. Straty w skali światowej szacowane są już na miliardy dolarów. Mydoom.B, pojawiający się również pod nazwą Novarg lub Shimgapi to najgroźniejszy wirus od zeszłego lata. Wersja B atakuje portal Mikcrosoftu - informują eksperci. Według firmy MessageLabs zajmującej się elektronicznymi zabezpieczeniami, wirus pojawił się po raz pierwszy w Rosji. Głównym celem pierwotnej wersji jest strona internetowa firmy amerykańskiej software'owej SCO, która za sprawą wirusa jest "bombardowana" bezsensownymi zapytaniami (chodzi o atak typu DoS - denial of service - czyli zablokowanie czyjegoś serwera). Teraz z takim samym atakiem typu DoS musi się liczyć Microsoft. W skali światowej straty spowodowane wirusem są już szacowane na miliardy dolarów. Atak Mydoom oznacza spowolnienie ruchu w Internecie, zablokowane skrzynki poczty elektronicznej, a w konsekwencji - spadek wydajności pracy i konieczność usuwania wirusa z zainfekowanych komputerów. Jako pierwsze o nowej wersji Mydoom poinformowało fińskie przedsiębiorstwo informatyczne F-Secure, które dane zebrało od wielu europejskich dostarczycieli usług internetowych. Wirus (a raczej robak internetowy) W32/Mydoom@mm, rozsyłany pocztą elektroniczną, zaatakował na całym świecie (Europa, Japonia, USA, Ameryka Łacińska, Kanada, Azja) - ostrzegają firmy zajmujące się elektronicznymi zabezpieczeniami. Stopień zagrożenia jest oceniany jako wysoki. Według najnowszych doniesień specjalistów z ukraińskiego centrum antywirusowego, na Ukrainie wirus zaatakował co dziesiąty komputer. Przesyłka zawierająca wirus ma często przypadkowy, nie zwracający uwagi temat, np. "Hi", "Hello", "Mail Delivery System", "Mail Transaction Failed", "Test", "Server Report", "Status" lub "Error". Zawirusowany załącznik ma zwykle rozszerzenie "exe", "pif", "cmd", "bat" oraz "zip" i wielkość 22 528 bitów. Dzięki załączonej ikonie może sprawiać wrażenie pliku tekstowego lub informacji o błędzie w dostarczeniu wiadomości. Prawdopodobnie dlatego Mydoom rozprzestrzenia się tak szybko. Podwójne kliknięcie na załącznik aktywuje wirus, który zostaje skopiowany do systemu Windows pod nazwą "shimgapi.dll". Po aktywacji Mydoom rozsyła się pocztą elektroniczną, otwiera wejście do systemu i w ten sposób pozwala hakerom przejąć zdalną kontrolę nad zainfekowanym komputerem. Usunięcie podejrzanego e-maila przed otworzeniem załącznika zapobiega uruchomieniu wirusa. W walkę z niebezpiecznym robakiem internetowym zaangażowała się amerykańska FBI. Na szczęście sytuacja nie wygląda aż tak źle, jak w przypadku wirusa Sobig-F, który jesienią zeszłego roku zaatakował komputery na całym świecie - powiedział Ernest J. Krippl z wiedeńskiej firmy software'owej Ikarus. Firma SCO wyznaczyła nagrodę w wysokości 250 tys. USD za wskazówki, które umożliwiłyby schwytanie autora wirusa Mydoom. SCO prowadzi obecnie spór sądowy z IBM, zarzucając tej firmie bezprawne przekazanie fragmentów kodu źródłowego systemu operacyjnego UNIX twórcom bezpłatnego systemu LINUX. Wg SCO, oznacza to, że klienci korzystają z LINUX-a nielegalnie. Firmie SCO nie przysporzyło to sympatii w społeczności linuksowej. Źródło : portal onet.pl

Archiwum wiadomości

 
  Polecamy

  Fotoreportaże
Copyright © 2003/2013 • Serwis używa plików cookies • Materiały zamieszczone na tej stronie stanowią własność autorów portalu • KONTAKT