Loading
NZOZ DIAMED Czechowice-Dziedzice ul. Kochanowskiego 4 poszukuje lekarza do pracy w POZ (etat lub godziny kontraktowe) tel. 602 100 145

  Dyżur pełni apteka

  Wydarzenia

  Obserwator

  Facebook

   Wiadomości
04.01.2006Chuligan w pociągu

CHULIGAN W POCIĄGU Wczoraj o godzinie 19.30 w pociągu podmiejskim relacji Bielsko-Biała – Katowice, 38-letni nietrzeźwy osobnik zaczepiał pasażerów wulgarnymi słowami, ubliżał im i krzyczał prowokując do bójki. Podróżni byli zastraszeni i za wszelką cenę starali się unikać nawet najmniejszego kontaktu wzrokowego z napastnikiem. Tym bardziej, że jego zachowanie było ordynarne, bezczelne i napastliwe. Sprawca wykrzykiwał, że jest “bandziorem, nikogo się nie boi i załatwi każdego kto mu podskoczy”. Jakby tego było mało mężczyzna ten ostentacyjnie pił piwo z puszki w miejscu publicznym, mimo iż jest to zabronione. Chuligan miał pecha, bowiem w tym samym wagonie podróżował Komendant Miejski Policji w Bielsku-Białej, który zadbał o to, aby delikwent już na stacji w Czechowicach- Dziedzicach został skutecznie zatrzymany i doprowadzony do jednostki Policji. W trakcie wykonywanych czynności okazało się, że mając prawie 40 lat, sprawca pół życia spędził w więzieniu, a kilka dni temu opuścił zakład karny. Jego kartoteka w policyjnych bazach danych liczy kilkanaście stron. Zatrzymany karany był za przestępstwa przeciwko mieniu, między innymi kradzieże i włamania. Był też wielokrotnie poszukiwany przez niemal wszystkie jednostki Policji w kraju. Delikwent noc spędził w Izbie Wytrzeźwień. Ponieważ nie posiada stałego miejsca zameldowania - dziś w związku z popełnionymi wykroczeniami - doprowadzono go w trybie przyspieszonym do Sądu Grodzkiego w Bielsku-Białej. “Impreza ta” kosztowała go zaledwie 400 złotych grzywny, natomiast gdyby tylko sprawca posiadał pieniądze, policjanci mogliby ukarać go mandatem karnym w wysokości nawet 500 złotych. Pomimo, że sprawca nie miał pieniędzy (nigdzie nie pracuje zarobkowo, prowadzi hulaszczy tryb życia), nie orzeczono wobec niego zastępczej kary aresztu i w związku z tym został zwolniony. W tej sytuacji należy mieć mnóstwo optymizmu, że orzeczona grzywna – pieniądze w kwocie 400 złotych - wpłyną kiedykolwiek do budżetu. Policja zaś prawdopodobnie długo poszukiwać będzie sprawcy - z nakładem swoich sił i środków finansowych - aby wyegzekwować od niego pieniądze. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że do tego czasu orzeczona kara grzywny po prostu się przedawni. Źródło : KMP Bielsko-Biała

Archiwum wiadomości

 
  Polecamy

  Fotoreportaże
Copyright © 2003/2013 • Serwis używa plików cookies • Materiały zamieszczone na tej stronie stanowią własność autorów portalu • KONTAKT